|
Wpisany przez Bartosz Bajkowski
|
|
Sobota, 01 Sierpień 2009 18:13 |
|
Niemożliwe? A jednak. W 2007 roku zakupiłem moim pociechom kajaki w firmie KanoKajaki (mają nową stronę, więc warto przy okazji zareklamować, szczególnie, że z zakupionych tam kajaków jestem bardzo zadowolony). Trochę emocji kosztowało mnie przepłynięcie krótkiego odcinak Warty, o czym obszerną relację zdałem w wątku Warta z dziećmi. Tego samego roku udało nam się jeszcze przepłynąć Rospudę i Czarną Hańcz ę. Na Rospudzie testowaliśmy w warunkach bojowych działanie kamizelki asekuracyjnej – działa. Jako że doświadczenia te nie odbiły się traumatycznie na psychice naszej rodziny – co głównie zawdzięczam szczęściu ;) w roku bieżącym postanowiłem przetestować zachowanie mego najmłodszego syna w samodzielnym pokonywaniu Rospudy. Starsi chłopcy zarzekali się dwa lata temu, że już nigdy na kajaki nie pojadą – „ Po co my się mamy męczyć?”. Pytanie nie jest tak całkiem bezzasadne, a nasuwająca się odpowiedź, bo macie chorych rodziców, nie jest chyba najlepszą. Postanowiłem nie zmuszać i dać odpocząć od kajaków – niech sami zapytają kiedy znów pojedziemy popływać – doczekałem się.
|
|
Więcej…
|