Powered by Olark
    
 
     
 
 
  • Nasze zdjęcia
  • Nasze zdjęcia
  • Nasze zdjęcia
  • Nasze zdjęcia
  • Nasze zdjęcia
  • Nasze zdjęcia
  • Nasze zdjęcia
 
   
 

Reklamy Google

Nasza Klasa

Aktualności
Rok 1940, Karolina i Bartosz Bajkowscy PDF Drukuj Email
Wpisany przez Bartosz Bajkowski   
Czwartek, 03 Czerwiec 2010 17:32

Kraków podczas okupacji hitlerowskiej

Karolina i Bartosz, Kraków 1940.

 
Kolejne ofiary Katynia PDF Drukuj Email
Wpisany przez Bartosz Bajkowski   
Sobota, 10 Kwiecień 2010 15:00

Komentarz    specjalnie dla www.michalkiewicz.pl    10 kwietnia 2010image_thumb12

Zginął prezydent Lech Kaczyński - potencjalny konkurent marszałka Komorowskiego w nadchodzących wyborach. Zginął prezes Instytutu Pamięci Narodowej Janusz Kurtyka, zginęli chyba wszyscy wyżsi dowódcy Sił Zbrojnych – no i pierwszy garnitur polityków opozycji, a zwłaszcza PiS – z wyjątkiem Jarosława Kaczyńskiego. W każdym razie nie ma wątpliwości, że marszałek Komorowski nie zawetuje żadnej ustawy, którą razwiedczykowie podyktują premieru Tusku. Trudno, żeby w takiej sytuacji ludziom podejrzliwym nie przypomniała się pełna mądrości łacińska sentencja is fecit cui prodest (uczynił ten, komu to przyniosło korzyść – przyp. webmaster).

Niepodobna bowiem nie zauważyć, że ta tragedia jest makabrycznym dopełnieniem atmosfery partyjnictwa, jaką zwłaszcza w ostatnich 5 latach razwiedka zatruwa polskie życie publiczne. W ten nieoczekiwany sposób spełniły się wielokrotnie przecież wyrażane życzenia nie tylko premiera Donalda Tuska, wicemarszałka Stefana Niesiołowskiego posła Janusza Palikota oraz sławnych ze swej niezależności publicystów, jak prorok mniejszy Jacek Żakowski, dla których najważniejszą dla naszego państwa sprawą było odsunięcie od władzy znienawidzonych Kaczorów. Czy dzisiaj „w chichocie zastygli, bladzi, przestraszeni” przyznają się do odczuwanej Schadenfreude? A jakże! Teraz nie dadzą się nikomu wyprzedzić się w ostentacyjnym smutku i żałości. Czytaj całość »

 
Pieczemy chleb. PDF Drukuj Email
Wpisany przez Bartosz Bajkowski   
Sobota, 24 Październik 2009 19:58

Pieczemy chleb dla leniwych, ale chcemy, żeby był smaczny – sprzeczność?DSC05672 Pewnie tak. Oto nasze dotychczasowe osiągnięcia.  Może nie są imponujące, ale jest postęp.

Ten z prawej był wyłącznie na drożdżach z odrobiną suszonego ekozakwasu Made in Niemcy. Drugi na zakwasie własnoręcznie wyhodowanym, ale niestety wspomaganym drożdżami w ilości nieznacznej – ustąpił nieprzyjemny odór jaki ma chleb z automatu upieczony tylko na drożdżach.

DSC05676Znalezione przepisy w sieci traktujemy dość nonszalancko. Chleb na zakwasie jest tak kwaśny… a to dlatego, że nie dość, że zakwasiliśmy mąkę to jeszcze wlaliśmy z 200 ml zakwasu zamiast wody, ale jest to pierwszy smaczny chleb – mimo, że kwaśny, nareszcie się nie kruszy, skórka jest chrupiąca a miąższ chleba lekko gumowaty i wilgotny.

Więcej…
 
Klangor stręczycieli - weteran PDF Drukuj Email
Wpisany przez Bartosz Bajkowski   
Piątek, 16 Październik 2009 16:16

Felieton  ·  Radio Maryja  ·  2009-10-15  |  www.michalkiewicz.pl

Stanisław MichalkiewiczWięc teraz, kiedy wymiana ciosów między Platformą Obywatelską oraz Prawem i Sprawiedliwością zaczęła zagrażać ujawnieniem prawdziwych sekretów, pojawiły się nawoływania do zakończenia konfliktu. Poseł Palikot zaapelował do Donalda Tuska, by zrezygnował z kandydowania w wyborach prezydenckich na rzecz marszałka Bronisława Komorowskiego. Najwyraźniej razwiedka woli unikać ostentacyjnego przejmowania ręcznego sterowania polską sceną polityczną – co by było nieuchronne przy kandydaturze dra Andrzeja Olechowskiego. Rzeczywiście – po co przyznawać się do okupowania Polski, skoro można się nie przyznawać i utrzymywać opinię w przekonaniu, ze z tymi partiami politycznymi i wojnami na górze, to wszystko naprawdę? Z tego punktu widzenia kandydatura marszałka Komorowskiego jest lepsza, bo był w opozycji – a za co go razwiedka trzyma na smyczy dzisiaj – tego nikt nie musi wiedzieć. Ciąg dalszy »

 

Felieton


słuchaj

zapisz

Więcej audycji z udziałem Stanisława Michalkiewicza na stronie Radia Maryja.

 
Ewangeliści państwa opiekuńczego PDF Drukuj Email
Wpisany przez Bartosz Bajkowski   
Środa, 14 Październik 2009 00:47
imageKs. Robert A. Sirico
tłum. Agnieszka Łaska

Prawie każdy, bez względu na zapatrywania polityczne, zgadza się z tym, że system państwa opiekuńczego nie zdaje egzaminu. Są jednak tacy, a wśród nich również teologowie i duchowni, którzy głoszą: należy spędzić więcej państwowych pieniędzy na rozwiązanie danego problemu społecznego, obrócić się trzy razy i mieć nadzieję, że problem ten zniknie.

Społeczni przedstawiciele instytucji religijnych okazali się niezdolni do dopasowania się do współczesnej rzeczywistości państwa opiekuńczego. Pomyślmy: kiedy gubernator stanu Michigan, John Engler odebrał zasiłek 80-ciu tysiącom zdolnych do pracy jego beneficjantom, głównymi krytykami tej decyzji stali się różni amerykańscy przywódcy religijni kościołów protestanckiego i rzymsko-katolickiego. Nie liczyło się dla nich to, że taka reforma pomoże wielu klientom opieki społecznej wziąć odpowiedzialność za swoje życie. Działania gubernatora pogwałciły - według krytyków - swego rodzaju świecką ortodoksyjność, widoczną i trwałą u wielu wiernych. Jakikolwiek uczciwy, dobrze przemyślany plan zmierzający do reformy systemu pomocy socjalnej, bądź obejmujący obcięcie wydatków państwowych na zasiłki, pomimo tego, że przyczyniłby się do wzrostu wydatków na prywatną dobroczynność - jest często krytykowany, jako pozbawiony elementów miłosierdzia. Często zarzuca się wręcz złe intencje autorom takich planów. Czytaj całość... »

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 Następna > Ostatnie >>

Strona 1 z 4
 
  Design by handy shop & windows forum